Modlitwa - Działanie - Ofiara
Działalność społeczna bł. Piotra Jerzego Frassati była wyznacznikiem jego dojrzałości duchowej. Był „Bożym człowiekiem”, człowiekiem życia wewnętrznego, modlitwy i poświęcenia. Wszystko podporządkowywał pracy apostolskiej. W przemówieniu do członków koła „Giovane Pollone” pisał: „Powinniśmy we wszystkim i przez wszystko poświęcić nasze ambicje, poświęcić całych siebie sprawie Wiary. Nasze życie, aby być chrześcijańskim, jest nieustannym wyrzekaniem się, które jednak nie ciąży nam, jeśli tylko się pomyśli, czym są te nieliczne lata przeżyte w bólu, w porównaniu ze szczęśliwą wiecznością, gdzie radość nie będzie miała miary ani kresu, gdzie będziemy się cieszyli pokojem, którego wyobrazić sobie nie można”.
Frassati traktował apostolat jako posłannictwo, czyli oddanie wszystkiego. Dzieła Boże nie są dźwignią ani trampoliną do kariery to nie jest szukanie czegoś ziemskiego. Cały jego program życia, filozofia postawy bycia chrześcijaninem zamyka się w trzech słowach: modlitwa – działanie – ofiara. Działanie nic nie jest warte bez modlitwy, a modlitwa nabiera wartości przez ofiarę.
Tak pisał dalej: „Młodzieży, widzę na waszym sztandarze motto: „Modlitwa – Działanie – Ofiara”; te trzy słowa streszczają cały olbrzymi program, żeby go rozwinąć, potrzebo energii naszej i energii pokoleń, które przyjdą.
Modlitwa jest szlachetnym błaganiem, jakie wznosimy przed tron Boga, jest najskuteczniejszym środkiem uzyskania od Boga łask, jakich nam potrzeba, a przede wszystkim siły wytrwania w tych czasach, gdy nienawiść synów szatana wściekle się rozjątrza przeciw wiernym owocom w zagrodzie
Zalecając wam żarliwą modlitwę, zaliczam do niej wszelkie praktyki pobożności, a spośród wszystkich najpierw Świętą Eucharystię. Wracając zaś myślą do apostoła Eucharystii Świętej, do świętego Piusa X czcigodnej pamięci, całą mocą duszy zachęcam was, byście możliwie najczęściej przystępowali do Stołu Pańskiego; pożywiajcie się tym Chlebem aniołów, stąd będziecie czerpać siłę do toczenia walk wewnętrznych, walk z namiętnościami i wszelkimi przeciwnościami, bo Jezus Chrystus obiecał tym, którzy się karmią Świętą Eucharystią, Życie wieczne i Łaski niezbędne do jego zdobycia.
A gdy was całkowicie przepełni ten Ogień Eucharystyczny, będziecie mogli bardziej świadomie dziękować Panu Bogu, który was powołał do uczestnictwie w Jego zastępie, i będziecie się radować takim pokojem, jakiego ci, co są według tego świata szczęśliwi, nigdy nie doświadczyli. Prawdziwa bowiem szczęśliwość, o młodzi, polega nie na rozkoszach tego świata i na rzeczach ziemskich, lecz na pokoju sumienia, który ma się jedynie wtedy, gdy jesteśmy czyści w sercu i myśli.
Gdy wzmocnimy naszego ducha najlepszym przykładaniem się do dzieł pobożności i gorliwie zbadamy poruszające nas pytania, wtedy będziemy mogli rzucić się w apostolat. A rozróżnia się trzy rodzaje apostolatu.
Pierwszy z wszystkich polega na dawaniu przykładu: my, katolicy, powinniśmy uczynić wszystko, aby naszym życiem rządziło prawo moralności chrześcijańskiej. Następny jest apostolat miłosierdzia, polega na tym, by iść pomiędzy cierpiących i pocieszać ich, iść pomiędzy nieszczęśliwych i głosić im dobre słowo, bo religia katolicka opiera się na miłosierdziu, które nie jest niczym innym, jak najdoskonalszą Miłością. Święty Paweł Apostoł powiada: „Miłość Chrystusowa nas przynagla”, a bez tego ognia, który powoli, powoli powinien zniszczyć naszą osobowość, aby odtąd nasze serca biły tylko dla cierpień innych ludzi, nie bylibyśmy chrześcijanami a zwłaszcza katolikami.
Wreszcie apostolat przekonywania, a ten jest jednym z najpiękniejszych i najbardziej potrzebnych; zbliżcie się o młodzi do waszych towarzyszy pracy, którzy żyją daleko od Kościoła i spędzają wolne godziny nie w zdrowych rozrywkach, lecz w występku. Przekonajcie tych nieszczęśników, żeby poszli drogami Bożymi, gdzie jest wiele cierni, ale też wiele róż
Ale gdyby ktokolwiek z was posiadał w najwyższym stopniu te dary, a nie miałby obfitego w sobie ducha ofiary, nie byłby dobrym katolikiem.”Frassati proponuje nam wszystkim nowe życie, przedstawia program - drogę, którą sam poszedł. Modlitwa nie wystarczy, konieczne jest jeszcze działanie, które powinno wprost z niej wynikać. Działanie bez modlitwy jest jedynie aktywizmem, zawsze w konsekwencji prowadzi do „wypalania się człowieka”. Nie sposób ciągle być aktywnym, działać bez poczucia sensu, wiary w to co się robi.. „Wypalanie” polega na ucieczce od samego siebie, duchowej jałowości, marazmie, zobojętnieniu i apatii. Kończy się wreszcie na bierności, przekonaniu o swej niemocy i bezsilności wobec spraw ducha. Trudno wtenczas mówić o dawaniu i poświęceniu dla innych, prawdziwej służbie. Sami potrzebujemy pomocy.
Modlitwa różańcowa
„Frassatianum”
Nasz Patron

Bł. Piotr Jerzy Frassati
(ur. 6 IV 1901- zm. 4 VII 1925)
„Pragnąłem złożyć hołd temu młodemu człowiekowi, który potrafił w naszym stuleciu niezwykle skutecznie świadczyć o Chrystusie. Także i ja w młodości doznałem dobroczynnego wpływu jego przykładu i jako student byłem pod wrażeniem mocy jego chrześcijańskiego świadectwa”.
Jan Paweł II, Pollone 1989